Coś na relax, lubię klecić takie rzeczy... oto moja pierwsza rakieta (miejmy nadzieję że nie ostatnia ) - korpus z papieru, nawijany na vicol/woda 42 cm; 2,2cm średnica zewnętrzna - głowica 10cm (w tym 1cm tkwi wewnątrz) toczona ze styropianu, pokryta szpachlą, jutro zostanie wyszlifowana papierem sciernym w granicach 400-800 (co się znajdzie) - stateczniki, tektura 1,5mm, przyklejone do powierzchni, nie wpuszczone do środka (wiem że błąd, ale zobaczymy...) - bez odzysku... głowica malowana ręcznie plakatówkami... rakieta lakierem nitro/szlifowana 3x i lakier kolor ---------------------------------------LOT--------------------------------------------------------- zapowiadało się dobrze... ładny korpus, ładne paliwko... 7cm ziarno, 15mm szerokosci 5mm kanal przez całą długość, dysza 5mm, paliwo rcandy potem rakieta ładnie prezentowała się na wyrzutni start zapowiadał się ładny, energiczny i to koniec dobroci jak zwykle silnik wypluł zatyczkę rozwalając głowicę, do środka korpus w pół spalony, teraz cienki strasznie i w jednym miejscu na 4-5cm przepalony :cry: a tyle serca włożyłem w to... nauczylem się by nie spędzac tyle czasu nad rakietą bo i tak będzie to syzyfowa praca... zatyczka miała zbrojenia na krzyż - nie pomogło :roll: zwiększę z 5mm na 6mm dyszkę, jesli to nie pomoże, nie mam pomysłów... chyba że zrobię rakeite z pcv, silnik tez pcv i będe miał spokój... oto "Lot" (ponad 400kb)