A ja tak ło: Czekałem cały czas do północy. O północy wypiłem szampana i wyszedłem na dwór. Pierwsza rakieta jaką podałem Tacie do odpalenia była to jedna rakieta JUMBO JET. Była to wielka palemka. Potem poszły trzy Voo Doo, 4 Jumbo Jety, potem Meteoer, a potem ostatni Jumbo Jet. Było nieźle, tylko szkoda, że to był taki malutki stuff :cry: