Dla mnie oczywiście Sylwester to najwspanialszy dzień w roku.Wstaje około godziny 7.30.Najpierw robię to co do mnie należy czyli wykonuje pewne obowiązki.Jeśli w Sylwka jest śnieg to odśnieżam drogę na pole do pokazu.Zawsze rano w Sylwestra przyjeżdża do mnie brat cioteczny i razem strzelamy.Około 10-10.30 wkraczam do dzieła.Zaczynam strzelać wtedy różnymi petardami od najmniejszej do największej.Strzelam tak z 20 min potem idę na 30 min do domu a potem znów strzelać i tak w kółko aż się ściemni.Może należy wspomnieć też,że tak około godziny 13 zaczynam przygotowywać miejsce na swoim polu do pokazu.Wkopuje rury do rakiet i moździerzy równam szpadlem pole by wyrzutnie stały na polu równo.Wiozę,też na pole cegły by oczywiście ubezpieczyć wyrzutnie,by żadna się nie przewróciła.Wyrzutnie zawsze stawiam na palety bądź większe,szersze deski.Zajmuje mnie to gdzieś 1h.Jak nadejdzie godzina 16 zaczyna strzelać pierwsze rakiety(oczywiście te mniejsze,moździerze i artykuły różne(fontanny i wulkany,bączki,rzymskie ognie,sproboskopy,petardy,samoloty i inne artykuły.Oczywiście tradycyjnie w każdego Sylwestra strzelam małą wyrzutnie.Zawsze z całego stuffu wybieram tą według mnie możliwie najgorszą wyrzutnię.Strzelanie trwa gdzieś tak około godziny 21.Potem kolacja,wejście na forum na kilka minut.Później około godziny 22 robię pamiątkowe zdjęcia ze stuffu do pokazu.Od 23 nerwowo przechacam się po domu i liczę minuty aż nastanie godzina 23.30.Potem wraz z bratem i bratem ciotecznym wychodzimy z domu.Oczywiście bierzemy ze sobą artykuły pirotechniczne.Ustawiamy wszystko tak jak być powinno tak do 23.50 i czekamy 5 min.Gdy nadejdzie 23.55 wszyscy zaczynamy odliczać głośno ostatnią minutę.Zaczynam strzelać 5 min wcześniej bo najpierw strzelam te potencjalnie słabsze artykuły czyli moździerze i mniejsze rakiety.Wielkie bum zaczyna się tak około 12.00 wtedy zaczynam odpalać największe rakiety i seriami odpalam wyrzutnie od najmniejszych do największych.Zawsze wyrzutnie odpalam zgodnie z kolejnością ustaloną z braćmi.Kończę strzelać zawsze najpóźniej z całej wioski około godziny 00.20.Potem odbieram gratulację od rodziny i wszystkich zgromadzonych na polu ludzi.Niektórzy sąsiedzi dzwoniął do mnie gdzieś do 2 z życzeniami i gratulują pokazu.Jak zwykle słyszę te same słowa-najlepszy pokaz w okolicy zrobiłeś,między czasie pije szampana,omawiamy z braćmi fajerwerki,fascynujemy się nimi,opowiadamy o nich i cieszymy sie,że pokaz się udał.Między godziną 4-5 idę spać.